Cześć, jestem Kama

Przez lata potrafiłam z jednej wiadomości zrobić pełny audyt relacji.

Analizowałam ciszę, powroty, znaki, emocje, style przywiązania i wszystko, co pozwalało jeszcze podtrzymać nadzieję.

Dużo rozumiałam, a moje własne życie wciąż pozostawało w poczekalni.

Dzisiaj patrzę na to prościej.

Uczucie może być prawdziwe. Historia, którą wokół niego budujemy, może jednak zabierać nam spokój, czas i kontakt ze sobą.

Pracuję z kobietami, które dużo już rozumieją, ale w prawdziwym momencie nadal z jego minimum robią powód, żeby zostać, wrócić albo jeszcze poczekać.

Dzisiaj nie robię już habilitacji z jednego „hej”

Mam córkę, pracę, własną markę, plany, rachunki, śmiech, codzienność, której nie chcę odkładać na później.

Moje życie nadal bywa zwyczajne, nieprzewidywalne i nieidealne.

Czyjaś wiadomość, cisza, powrót albo decyzja nie wyznaczają już jego rytmu.

Nadal mam marzenia, nadzieję i apetyt na więcej. Teraz opieram je na własnych wyborach, możliwościach i tym, co sama tworzę.

Z tej perspektywy pracuję z kobietami.

Znam ten mechanizm od środka, ale już tam nie mieszkam

Byłam w relacji, która przez lata bardziej działała w mojej głowie niż w realnym życiu.

Czekałam, tłumaczyłam, szukałam znaków, lekcji i sensu. Wierzyłam, że skoro czuję tak dużo, ta historia musi dokądś prowadzić.

Dzisiaj patrzę na tamtą siebie z czułością. Widzę kobietę, która próbowała zbudować pewność z cudzej niejasności.

To doświadczenie nauczyło mnie szybko zauważać chwilę, w której pojedynczy fakt zaczyna obrastać znaczeniem, nadzieją i kolejnymi wyjaśnieniami.

Właśnie ten moment pomagam kobietom zobaczyć wcześniej.

Może znasz to aż za dobrze

• Jedno „hej” potrafi ustawić Ci cały dzień.

• Wiesz, że dostajesz za mało, ale pojedynczy gest znowu uruchamia nadzieję.

• Rozumiesz jego mechanizmy lepiej niż własny następny ruch.

• Odkładasz decyzję, bo może jeszcze coś się wyjaśni.

• Jesteś bardziej zmęczona myśleniem niż samą relacją.

• Chcesz wrócić do życia, które nie kręci się wokół jednego człowieka.

Opinie kobiet

Hej, bardzo dziękuję za rozmowę.

Teraz widzę, jak bardzo było mi to potrzebne, żeby zobaczyć i uświadomić sobie, co robi mi to czasowe myślenie, dlaczego to mnie jeszcze bardziej dołuje i najważniejsze, co mogę z tym zrobić. Potrzebowałam jasnych, klarownych, wskazówek, co mogę zrobić w danej sytuacji i to właśnie dziś od Ciebie dostałam. Dziękuję.

Joanna

Poznanie Kamy było początkiem mojego nowego życia.

Dzięki niej spojrzałam inaczej na relacje z bliskimi i zobaczyłam, co jest naprawdę moje, a co przyszło z domu i otoczenia.

W trudnych momentach dawała mi jasność i konkret. Pamiętam, jak pierwszy raz postawiłam granice partnerowi i zobaczyłam, że świat się nie zawalił.

W relacji z dziećmi pokazała mi, że miłość to też „nie”. Nie stracę ich, kiedy dbam o siebie.

Najważniejsze było to, że tłumaczyła spokojnie i jasno. Krok po kroku zaczęłam rozumieć, że myśli nie są mną, a życie robi się lżejsze, kiedy zaczynam wybierać siebie.

Dzięki niej poczułam, że mogę ufać sobie i swoim decyzjom.

To zmieniło wszystko.

Gosia

Wiesz, że ta historia nie daje Ci tego, czego chcesz.

Więc dlaczego wciąż do niej wracasz?

Przez miesiące analizujesz rozmowy, zachowania, ciszę, znaki i emocje. Rozumiesz coraz więcej, a mimo to dalej wracasz do tej samej historii.

Ten e-book nie jest o nim. Jest o mechanizmach, które sprawiają, że tak trudno odpuścić nadzieję, przestać go tłumaczyć i zobaczyć, ile naprawdę dostajesz.

Aktualizuj pliki cookies